Wróć do publikacji

Publikacja Quality Guide

Jak sprzedawca ananasów pokazuje FIFO w praktyce

Jak ananasy ogarniają FIFO lepiej niż niejeden magazyn Wyobraź sobie małą wioskę w Panamie. Słońce grzeje, cykady grają, a na lokalnym straganie królują… ananasy.

Jak sprzedawca ananasów pokazuje FIFO w praktyce

Jak ananasy ogarniają FIFO lepiej niż niejeden magazyn🍍

Wyobraź sobie małą wioskę w Panamie. Słońce grzeje, cykady grają, a na lokalnym straganie królują… ananasy.

Sprzedawca? Stary wyjadacz. FIFO ma we krwi, choć pewnie nigdy nie słyszał tego skrótu 😉

Najświeższe ananasy lądują na górnej półce – w cieniu, poza zasięgiem wzroku klienta. Spokój, cisza, czas na finalne dojrzewanie.

Na dolnej półce – te starsze: dojrzałe, soczyste, pachnące… dokładnie na wysokości oczu kupującego.

Przypadek? Nie sądzę.

Przychodzi nowa dostawa. I co się dzieje?
➡️ ananasy z górnej półki schodzą na dół,
➡️ te z dolnej półki lądują w rękach klienta (w tym w moich – mniam 🙃),
➡️ nowe sztuki wskakują na górę.

📈 Efekt?
Klient kupuje najpierw to, co przyszło wcześniej, ananasy się nie psują, nikt nie płacze nad stratami, a stragan działa jak tropikalny szwajcarski zegarek.

Brzmi znajomo?
Bo to czyste FIFO – First In, First Out.
I dokładnie tego samego oczekuje IATF 16949.

Tylko pytanie brzmi:
👉 skoro panamski sprzedawca ananasów ogarnia FIFO bez procedury, Excela i szkoleń,
👉 to czemu firmy „często gęsto” mają z tym taki problem? 😉

Pozdrowienia z Panamy🏖

Otwórz publikację na LinkedIn Wróć na stronę główną